Media (337)
Płynnie posługuję się angielskim. Panuję w samotnej dominacji. Uległy mężczyzna i uległa kobieta klęczą przede mną, ich cel jest jasny, czekają na mój rozkaz. Moje słowa ich poniżają, sprowadzając ich świat do jednej potrzeby: służenia. Zaczynają od oddawania czci moim butom, potem moim bosym stopom, każdy rozpaczliwie zabiegając o zaszczyt oczyszczenia swojej Pani. To jedynie preludium. Potem, ostateczny akt poddania. Dziewczyna prezentuje się, z otwartymi ustami, pragnąc mojego daru. Zajmuję ją całkowicie, bez zahamowań, podczas gdy drży pod ciężarem własnego wstydu i ekstazy. Lecz mój plan wymaga więcej. Rozkazuję jej przekazać tę ofiarę niewolnikowi, który, pod moim szyderczym spojrzeniem i śmiechem, poddaje się tej samej głębokiej degradacji. Jedna Pani. Dwa naczynia mojej woli. Ich jedyne słuszne miejsce: pode mną.